Atrakcji turystycznych i nie tylko jest w Białym Dunajcu naprawdę sporo. Rodzice z dziećmi mogą udać się do Term Podhalańskich, miłośnicy wędkarstwa nad rzekę Biały Dunajec, a osoby, które uwielbiają jazdę na nartach czy snowboardzie – na wyciągi i stoki narciarskie. Znajduje się tutaj również stacja biegowa dedykowana dla narciarzy biegowych oraz kilka ciekawych ścieżek rowerowych. Ofertę dopełniają karczmy góralskie serwujące regionalną kuchnię oraz imprezy cykliczne i okolicznościowe.
Termy Podhalańskie oferują dla odwiedzających przede wszystkim możliwość zażycia zdrowotnych kąpieli w wodach termalnych, zarówno w celach rekreacyjnych dla całych rodzin, jak też i dla osób wymagających rehabilitacji czy rekonwalescencji po ciężkich przebytych chorobach oraz zabiegach. Do dyspozycji odwiedzających oddane są cztery baseny wypełnione wysokozmineralizowaną wodą termalną pochodzącą z odwiertu IG1 eksploatowanego przez PEC Geotermię Podhalańską. Łączna powierzchnia lustra wody w Termach Podhalańskich wynosi 970 metrów kwadratowych, natomiast temperatura wody utrzymywana jest w granicach od 30 do 38 stopni Celsjusza. Baseny dzielą się na dwa znajdujące się wewnątrz kompleksu oraz na dwa na zewnątrz, w których kąpać się można nawet przy ujemnej temperaturze. Podziwiać z nich ponadto można widok na pobliskie góry. Baseny wyposażone zostały w nowoczesne urządzenia do hydromasażów, takie jak na przykład bicze wodne, jeżyki, gejzery podwodne, ławki do masażu oraz urządzenia do masażu karku i części barkowej zarówno szerokim jak i wąskim strumieniem wody. W składzie wody występują takie składniki, jak: potas, sód, magnez, wapń, żelazo oraz siarka. Dzięki nim kąpiele pozytywnie wpływają między innymi na walkę z otyłością i nadwagą, problemami z krążeniem krwi czy nadciśnieniem. Oprócz oferty kąpieli w basenach termalnych do dyspozycji odwiedzających jest również saunarium, masaże stóp, dźwiękoterapia, wytwornica lodu czy beczka do schładzania. Warto więc zdecydować się na odwiedzenie Term Podhalańskich, jeżeli wybiera się nawet na krótki pobyt w Białym Dunajcu.
Wieś słynie jednak nie tylko z bliskiego sąsiedztwa Term Podhalańskich, ale również i z dogodnych warunków dla narciarzy. Funkcjonuje tutaj stacja narciarska „Toko-Land”, która posiada wyciąg orczykowy o długości 750 metrów i różnicy poziomów wynoszącej 130 metrów. Sama długość trasy zjazdowej wynosi 1000 metrów. Na stroku panują dobre warunki, ponieważ jest on cały czas oświetlony i dodatkowo w razie potrzeby sztucznie ośnieżany, trasy są też ratrakowane. Dodatkowe dwie stacje narciarskie znajdują się również w Gliczarowie Górnym oraz Gliczarowie Dolnym.
Miłośnicy sportów halowych również znajdą coś dla siebie. W Białym Dunajcu znajduje się hala sportowa, która została wybudowana w 2006 roku. Hala znajduje się obok Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 1. Jej wyposażenie pozwala na grę w koszykówkę, siatkówkę, tenisa, badmintona, piłkę ręczną, czy też w tenisa ziemnego. Hala ma długość 38 metrów, szerokość 25 metrów, natomiast jej wysokość wynosi 16,5 metra. Z hali sportowej korzystać można również na wyłączność po wcześniejszej rezerwacji. W tym celu należy skontaktować się z Urzędem Gminy.
W Białym Dunajcu co roku organizowana jest też Parada Gazdowska. Jest to wydarzenie kulturalno-sportowe, które jest charakterystyczne również dla okolicznych gmin podhalańskich. Organizowana jest 20 lutego na osiedlu Gile znajdującym się w bliskim sąsiedztwie Term Podhalańskich. Za organizację imprezy odpowiada GOK Biały Dunajec, Ochotnicze Straże Pożarne oraz Urząd Gminy. Impreza rozpoczyna się uroczystym przejazdem zaprzęgów konnych, którymi powożą górale w tradycyjnych ludowych strojach. Zaprzęgi składają się z tradycyjnych góralskich sanek zwanych kumoterkami. W ramach Parady Gazdowskiej odbywają się trzy konkurencje: wyścigi kumoterek, czyli małych dwuosobowych tradycyjnych góralskich sań; skiring, czyli narciarz ciągnięty przez konia z jeźdźcem oraz ski-skiring, czyli narciarz ciągnięty przez konia bez jeźdźca.
Turyści odwiedzający Biały Dunajec latem mogą załapać się także na Wybory Nośwarniyjsyj Górolecki, które odbywają się w ramach Tatrzańskich Wici. W konkurencjach startują dziewczyny z całego Podhala i muszą wykazać się umiejętnościami oraz wiedzą w kategoriach podzielonych na codzienne oraz świąteczne czynności. Do pierwszej grupy zalicza się na przykład ścielenie łóżka, dojenie krowy czy układanie kop siana. Do drugiej grupy konkurencji zalicza się sznurowanie gorsetów i kierpców, śpiew, taniec oraz konkurs wiedzy o regionie. Celem Wyborów jest popularyzacja i promocja regionu. Imprezie towarzyszą również liczne koncerty muzyki ludowej oraz pokazy tańców ludowych.
W Białym Dunajcu organizowane są ponadto takie imprezy jak: Wielkanocna Kosołecka, Majówka Wędkarska, Dzień Pstrąga, Dunajeckie Granie, Festyn Gliczarowski, Festiwal Papieski, czy też Konkurs Młodych Toniecników.
Ponadto warto zwiedzić jeszcze szlak, który łączy drewniane rzeźby w postaci kapliczek, krzyży oraz świątek. Autorem rzeźb jest pochodzący z Gliczarowa Wojciech Kułach Wawrzyńcoch, który żył i tworzył w XIX wieku. W Gliczarowie Górnym – Stołowym warto także odwiedzić izbę pamięci Andrzeja Skupnia Florka, podhalańskiego poetę i gawędziarz, jednego z największych promotorów regionu Podhalańskiego.
Biały Dunajec to również wiele atrakcji skierowanych do najmłodszych turystów i odwiedzających. Wybierając się więc z dziećmi do Białego Dunajca warto przede wszystkim zajrzeć do Term Podhalańskich, gdzie dzieci mogą radośnie się bawić pod czujnym okiem rodziców w przygotowanych przez ośrodek specjalnych brodzikach dla najmłodszych, oczywiście wypełnionych wodą termalną, która posiada zdrowotne działanie. Brodzik dla dzieci wyposażony został ponadto w atrakcyjną zjeżdżalnię. Na terenie kompleksu znajduje się także basen wspólny dla całych rodzin, na którym zainstalowana została trzytorowa zjeżdżalnia rodzinna, z której mogą korzystać dzieci pod opieką rodziców. Oferta kąpieli basenowych dostępna jest w Termach Podhalańskich dla dzieci nieprzekraczających 13 lat, dolna granica wieku wynosi natomiast 3 lata. W ofercie dostępne są także bilety rodzinne 2+1 oraz 2+2. Za każde następne dziecko obowiązują niewielkie dopłaty (5 zł). Również dzieci, które mają poniżej 120 cm wzrostu mogą wejść do basenów za darmo, pod warunkiem znajdowania się pod opieką dorosłej osoby. Bilet rodzinny dotyczy też rodziców lub opiekunów dzieci od 3 do 13 lat. Dzieci natomiast nie mogą skorzystać z oferty biletów OPEN oraz sauny na minuty.
W Białym Dunajcu oprócz kąpieli w zdrowotnych wodach termalnych dzieci mogą uczyć się na wyciągach narciarskich jazdy na nartach pod okiem wykwalifikowanych instruktorów. Stacja narciarska „U Steni” posiada bowiem przygotowany wyciąg orczykowy, który posiada długość 100 metrów. Jest on w pełni ogrodzony i znajduje się na bezpiecznym terenie. Goście, którzy skorzystają z oferty noclegowej w pensjonacie mają zniżki na wyciągi do 20 procent, natomiast dzieci do lat 7 – 30 procent.
Kiedy jednak wybieramy się w letnim sezonie w okolice Białego Dunajca, warto udać się na dłuższe spacery po okolicznych ścieżkach. Z Białego Dunajca w niecałe 3 godziny dojść można między innymi do Gubałówki wyznaczając trasę Pogórzem Gubałowskim lub też kierując się przez Talary oraz Ząb. Trasy posiadają generalnie łagodny przebieg, warto jednak postarać się o odpowiednie akcesoria czy też lepsze wózki dziecięce, jeżeli chcemy zabrać ze sobą dzieci. W nieco ponad trzy godziny można także przejść się z Białego Dunajca do Kun poruszając się jednym z pasm Pogórza Gliczarowskiego.
Warunki narciarskie w Białym Dunajcu to przede wszystkim oferta trzech stacji narciarskich – „Toko-Land”, „U Steni” w Gliczarowie Górnym oraz „Sami Swoi” w Gliczarowie Dolnym. Z racji dobrej lokalizacji wsi oraz rozwiniętej komunikacji busowej z sąsiednimi miejscowościami, turyści mogą dotrzeć do stoków znajdujących się w Białce i Bukowinie Tatrzańskiej.
Toko-Land oferuje dla narciarzy i snowboardzistów wyciąg orczykowy, który posiada całkowitą długość 750 metrów. Różnica poziomów na wyciągu wynosi około 130 metrów, natomiast trasa zjazdowa posiada 1000 metrów, co w zupełności wystarcza zarówno na naukę jazdy na nartach jak i doskonalenie posiadanych już umiejętności. Stok jest bardzo dobrze oświetlony, dzięki zamontowanym głośnikom czas spędzony na nartach umila również muzyka. Trasy są w razie potrzeby dośnieżane za pomocą armatek, są też ratrakowane. Kiedy narciarzy dopadnie mały głód, mogą się posilić dzięki małej gastronomi zlokalizowanej przy wyciągu. Oferowane są tam ciepłe potrawy oraz napoje. Nieopodal znajduje się również udostępniany dla narciarzy szałas góralski, w którym można się ogrzać przy ognisku. Przy dolnej stacji znajduje się bezpłatny parking oraz toalety. Zorganizowane grupy mogą liczyć ponadto na atrakcyjne rabaty cenowe. Zainteresowani nauką jazdy na nartach lub snowboardzie mogą zapisać się na lekcje u profesjonalnych instruktorów posiadających licencję Polskiego Związku Narciarskiego. Stacja „Toko-Land” oferuje również miejsca noclegowe w pokojach dwu-, trzy- oraz czteroosobowych.
Stacja narciarska „U Steni” oferuje w głównej mierze trzy wyciągi, które w połączeniu gwarantują przejazd na trasie liczącej ponad 1000 metrów. Są to wyciągi orczykowe, z których pierwszy posiada długość 500 metrów i pokonać na nim można różnicę poziomów wynoszącą 85 metrów. Wyciąg ten dedykowany jest dla zaawansowanych narciarzy. Jego przepustowość wynosi średnio 900 osób na godzinę. Drugi z wyciągów orczykowych jest nieco krótszy, posiada bowiem 400 metrów i pokonuje różnicę poziomów wynoszącą 80 metrów. Jego przepustowość też jest mniejsza – wynosi 720 osób na godzinę. Wyciąg ten dedykowany jest głównie dla początkujących narciarzy. Ostatni, trzeci wyciąg orczykowy, przeznaczony jest dla dzieci. Posiada długość 100 metrów, znajduje się w pełni ogrodzonym i bezpiecznym terenie. Nad bezpieczeństwem dzieci czuwają doświadczeni instruktorzy. Trasy utrzymywane są w nienagannym porządku, są regularnie ratrakowane i sztucznie ośnieżane, dodatkowo też są oświetlone i nagłośnione. Również tutaj działa szkółka narciarska oraz znajduje się niewielka gastronomia, natomiast w pobliżu znajdują się dwa parkingi, wypożyczalnia sprzętu narciarskiego oraz sklep sportowy. Trasy zjazdowe swój początek mają w Fiśkowej Dolinie, kończą się natomiast na Dziadkówce.
Stacja narciarska „Sami Swoi” znajduje się na Pogórzu Gliczarowskim, które łączy Gliczarów Górny z Dolnym, czyli górną i dolną stację przygotowanych wyciągów. Trasy są ratrakowane, sztucznie ośnieżone, oświetlone i gotowe do jazdy dla narciarzy i snowboardzistów. Trzy trasy dzielą się na jedną o średnim stopniu trudności oraz na dwie łagodne, działa także wyciąg orczykowy. Znajduje się tutaj również szkółka narciarska. Dla dzieci przygotowana została krótsza i łagodniejsza trasa. Przy dolnej stacji narciarze oraz snowboardziści mogą zatrzymać się w karczmie oraz pensjonacie, gdzie mogą skorzystać z oferty noclegowej lub gastronomicznej. Stacja Sami Swoi oferuje również organizowane na życzenie turystów kuligi z pochodniami, zapewnia też dobrą zabawę przy kominku z towarzyszeniem góralskiej muzyki oraz tańców.
Dla narciarzy, którzy nie przepadają za narciarstwem zjazdowym przygotowana została także oferta trasy biegowej. Powstała ona w 2010 roku dzięki uprzejmości właścicieli gruntów płaskich oraz Urzędu Gminy Biały Dunajec, który utwardził trasy skuterem śnieżnym oraz przygotował tory do narciarstwa klasycznego. Trasa nie jest oznakowana ani oświetlona. Trafić na nią można od strony mostu dla pieszych, który łączy górną część ulicy Miłośników Podhala z ulicą Generała Galicy. Trasa graniczy również z jednej strony z torami kolejowymi, z drugiej zaś z rzeką Biały Dunajec.
Biały Dunajec nie doczekał się niestety żadnych oznakowanych szlaków turystycznych, co dla jednych może być wadą, natomiast dla innych zaletą. Wiele wydeptanych ścieżek prowadzić może bowiem w malownicze zakątki, z których rozciągają się przepiękne widoki. Wystarczy zabrać ze sobą mapę i wytyczyć samodzielnie trasę wędrówki, żeby odbyć krótszy lub dłuższy spacer i zobaczyć na przykład panoramę Tatr z Gubałówki, do której wcale nie trzeba dotrzeć idąc z Zakopanego. Ustalając trasę grzbietami Pogórza Gubałowskiego można dotrzeć na Gubałówkę. Z Białego Dunajca należy iść przez: Leszczyny, Sierockie, Rolów Wierch oraz Ząb, żeby osiągnąć końcową stację pieszej wędrówki właśnie na Gubałówce. Trasa ta średnio do przejścia zajmuje około trzy godziny, posiada też średni stopień trudności. Zmęczenie można zrekompensować jednak piękną panoramą Tatr i całego Podhala będąc już w Sierockich. Z Białego Dunajca na Gubałówkę można dotrzeć również krótszą trasą (około dwie godziny), która prowadzi przez Talary i Ząb.
Na pieszą wędrówkę można wybrać się także jednym z pasm Pogórza Gliczarowskiego. Trasa przebiega następująco: Biały Dunajec – Stołowe – Gliczarów Górny – Gliczarów Dolny – Wojtusiców Wierch – Biały Dunajec – Kuny. Czas potrzebny na jej przejście to około trzy i pół godziny. Po drodze jednak czekają nas niezapomniane i zapierające dech w piersiach widoki. Dla tych jednak, którzy nie mogą sobie pozwolić na wspinaczkę po górzystych terenach, zaproponować można wycieczkę po samej wsi. W architekturze budynków, zarówno prywatnych mieszkalnych jak i użyteczności publicznej czy państwowej, widać charakterystyczny styl podhalański. Przespacerowanie się po miejscowości warto zacząć w Sołtysowie – najstarszej części Białego Dunajca. Należy iść wzdłuż górskiego potoku Biały Dunajec w kierunku Poronina, czyli w stronę gór. Trasa przebiega ulicami Jana Pawła II, Kościuszki, Miłośników Podhala oraz ulicą Piłsudskiego. Z Białego Dunajca można także udać się na spacer do znajdujących się niedaleko Szaflar i Term Podhalańskich. Łatwo dostrzec je z daleka z powodu stale unoszących się nad basenami kłębów pary.
W Białym Dunajcu największą popularnością cieszą się przede wszystkim trzy trasy rowerowe. Miejscowość jednak nie posiada wyznaczonych szlaków rowerowych, dlatego miłośnicy jazdy na dwóch kółkach mogą samodzielnie wyznaczać wiele tras, na które mogą wyruszyć nawet z dziećmi, przewożąc je w specjalnych przyczepkach rowerowych lub w fotelikach.
Jedną z najdłuższych tras jest udanie się z Białego Dunajca na Stołowe. Trasa szacowana jest na długość 25 kilometrów, natomiast średni czas przejazdu wynosi około 3 godzin. Różnica wzniesień do pokonania obliczona została na blisko 300 metrów. Nie jest to też najłatwiejsza ścieżka rowerowa. Swój początek bierze przy Urzędzie Gminy w Białym Dunajcu. Należy jechać przez wieś aż do skrętu do Gliczarowa Górnego. Następnie asfaltową drogą dojeżdżamy do przysiółka Janasówka. Jest to jeden z trudniejszych odcinków, ponieważ prowadzi stromo w górę. Wysiłek jednak zostanie wynagrodzony pięknymi widokami na Tatry. Z Janasówki musimy kierować się na prawo w stronę przysiółka Stołowe. Potem będzie już tylko z górki – asfaltowa dróżka prowadzi w dół do potoku Świdrowego, skąd wjeżdżamy na polną drogę prowadzącą do ulicy Skupniowej w Białym Dunajcu.
Z Białego Dunajca można również dojechać rowerem do Bukowiny Tatrzańskiej. Długość trasy wynosi około 20 kilometrów, co pozwala na jej przebycie w czasie mniej więcej 2,5 godziny. Podobnie jak trasa do Stołowego, także i ta jest sklasyfikowana jako trasa trudna, która pokonuje różnicę wzniesień wynoszącą 300 metrów. Także i w tym przypadku początek trasy znajduje się przy Urzędzie Gminy. Jedziemy wzdłuż wsi w kierunku mostu na Białym Dunajcu. Potem kierujemy się w stronę Gliczarowa Dolnego, skąd udajemy się do Gliczarowa Górnego jadąc stromą asfaltową drogą. Gliczarów to jedna z najwyżej położonych wsi w Polsce, dlatego podziwiać stąd można leżącą nieopodal już Bukowinę Tatrzańską a także wspaniałą panoramę Tatr. Z Gliczarowa Górnego skręcamy w lewo kierując się do przysiółka Zimni. Asfaltowa droga powinna zamienić się tutaj w szutrową, którą jedziemy w kierunku północnym po grzbiecie między Leśnicą a Gliczarowem. Tutaj znajduje się kolejny punkt widokowy na Tatry i Podhale. Dalsza część trasy prowadzi polną drogą w stronę Gliczarowa Dolnego, skąd docieramy już spokojnie z powrotem do Białego Dunajca.
Najkrótszą trasą (15 kilometrów) jest natomiast trasa, która posiada następujący przebieg: Biały Dunajec – Gliczarów Dolny – Gliczarów Górny – Biały Dunajec. Także i tutaj rozpoczynamy swoją jazdę spod Urzędu Gminy, skąd jadąc ulicą Jana Pawła II w kierunku północnym po przejechaniu około półtora kilometra skręcamy w prawo w stronę Gliczarowa Dolnego. Pokonujemy znany nam już drewniany mostek nad Białym Dunajcem i pokonujemy następne prawie trzy kilometry jadąc pod górę. Potem mamy do pokonania ostry podjazd, który ciągnie się przez mniej więcej dwa kilometry i wznosi na 200 metrów (w tym miejscu osiągamy wysokość 980 metrów nad poziomem morza). Po pokonaniu podjazdu możemy zatrzymać się na chwilę i złapać oddech podziwiając piękne widoki na Babią Górę oraz Gorce. Od tego miejsca trasa ma już łagodniejszy charakter typowo zjazdowy. Przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej skręcamy w prawo (powinien się tam znajdować drogowskaz kierujący nas w stronę Białego Dunajca). Przez prawie trzykilometrowy odcinek można podziwiać panoramę Tatr, która znika nam w momencie dojazdu ulicą Kościuszki do Białego Dunajca. Ostatni kilometr trasy pokonujemy jadąc trasą numer 47, czyli popularną Zakopianką. Warto na tym odcinku uważać na zwiększony ruch samochodowy.
W Białym Dunajcu 27 listopada 1873 roku urodził się Andrzej Galica. Był on generałem i legionistą Józefa Piłsudskiego, odpowiadał też za powstanie Pułku Strzelców Podhalańskich. Zasłyną także jako poseł, senator oraz poeta. W 1920 roku był dowódcą 21 Dywizji Piechoty Górskiej i zasłynął jako zwycięzca potyczki z wojskami Lenina pod Warszawą. Turyści mogą zobaczyć pomnik Andrzeja Galicy, który znajduje się przy Urzędzie Gminy.
Z Białego Dunajca pochodził również Andrzej Skupień Florek. Urodził się w 1902 roku w przysiółku Stołowe, zasłynął jako historyk, gawędziarz oraz podhalański poeta. W młodzieńczych latach związany był przyjacielskimi stosunkami z generałem Andrzejem Galicą, który wywarł na Skupniu silne wrażenie i zaraził go bezgraniczną miłością do Podhala. Największym dziełem Skupnia Florka jest „Biały Dunajec – moja wieś rodzinna”.
W latach 1913-1914 w pensjonacie Teresy Skupień w Białym Dunajcu mieszkał Włodzimierz Lenin, który chętnie bywał też w pobliskim Poroninie.
Skład wód termalnych w Termach Podhalańskich cechuje się najlepszymi parametrami wśród wód termalnych występujących w całej Polsce.
Wieś Gliczarów granicząca z Białym Dunajcem jest najwyżej położoną wsią w Polsce. W Gliczarowie Górnym znajduje się natomiast najwyżej położona szkoła w kraju - Szkoła Podstawowa i Gimnazjum imienia Andrzeja Skupnia-Florka.
W 2011 roku prowadziła przez miejscowość Sierockie trasa wyścigu kolarskiego Tour de Pologne 2011.
Sierockie jest drugą co do wysokości pośród najwyżej położonych miejscowości na Podhalu, a tym samym w Polsce.