Bukowina Tatrzańska jest jedną z największych, podhalańskich wsi ulokowaną w powiecie tatrzańskim i województwie małopolskim. Położenie u podstawy górskich szczytów uprawnia również miejscowość do przynależenia w umownym regionie zwanym Skalnym Podhalem. Obejmuje on w zakresie gminnych granic imponujący wprost swoim zasięgiem obszar od wysokości 660 m.n.p.m do niemal 2500 metrów na wierzchołku najwyższego wierzchołka Polski – Rysów.
Bezpośrednio wokół Bukowiny znajdują się sąsiadujące wsie: Poronin, Murzasichle, Małe Ciche, Biały Dunajec, Leśnica, Gliczarów, Brzegi, Białka Tatrzańska, Jurgów, Czarna Góra oraz Rzepiska. Najbliżej położonymi miastami są natomiast Zakopane (15 km) i Nowy Targ (22 km). Wieś charakteryzuje się nietypowym krajobrazem. Rozłożona na licznych wierchach poprzedzielanych głębokimi jarami dominuje malowniczością i dostępem do tatrzańskiej panoramy niemal z każdego zakątka. Grzbiety górskie zwane potocznie w lokalnej gwarze wierchami, noszą nazwy nadawane jeszcze na początku siedemnastego wieku. Zgodnie z ówcześnie panującą tradycją, większość nich wywodzi się od nazwisk założycieli rodów.
Najważniejszym geograficznie miejscem w Bukowinie Tatrzańskiej jest tak zwane ,,Rondo”. Miejsce to stanowi skrzyżowanie dróg, z których jedna prowadzi do Morskiego Oka, odwiedzanego przez niemal milion turystów rocznie. Z popularnego ,,Klina” (druga nazwa ,,Ronda”) można dojechać do Wierchu Buńdowego, Olczańskiego, Rusińskiego, Kurucowego, Kramarskiego oraz Wysokiego. Zjazd w kierunku Nowego Targu doprowadzi nas do Wierchu Spiskiego, Głodowskiego, Przodowiańskiego i Bachledowego.
Już z tak krótkiej lektury można łatwo domyślić się kim byli (i jak się nazywali) pierwsi osadnicy Bukowiny Tatrzańskiej. Ścisłe centrum wsi przebiega na odcinku niespełna dwóch kilometrów od wspomnianego Ronda w górnej części, do Kościoła w części dolnej. Na odcinku tym znajdziemy oprócz kościoła również liczne sklepy, kwiaciarnie, bank, szkołę podstawową, gimnazjum, Dom Ludowy czy bibliotekę. Pomimo wspomnianego wcześniej faktu, że z niemal każdego miejsca widać panoramę Tatr, to niewątpliwie najpiękniejsze widoki otrzymamy z okolic Głodówki i drogi dojazdowej do Gliczarowa skąd widać prawie cały łańcuch górski mierzący w linii prostej 56 kilometrów długości i 17 kilometrów szerokości.
Niezbyt rozległy masyw jest miniaturą Alp i obejmuje obszar około 1400 km 2 . Podobnie jak w Alpach, urzeźbienie Tatr było uwarunkowane zarówno czynnikami górotwórczymi, jak również późniejszą erozją podłoża spowodowaną także działalnością lodowców. Ukształtowały one stromość ścian, głębokość dolin oraz pozostawiły ponad sto jezior i stawów, będących prawdziwymi ,,perełkami” górskimi. Największym i jednocześnie najgłębszym z nich po stronie polskiej jest Wielki Staw położony w Dolinie Pięciu Stawów Polskich - 34,14 ha powierzchni i 79,5 m głębokości, najczęściej odwiedzanym Morskie Oko - 33,29 ha powierzchni i 50,8 m głębokości, które leży w granicach administracyjnych Bukowiny Tatrzańskiej. Trzecim pod względem wielkości i drugim pod względem głębokości jest Czarny Staw pod Rysami - 20,54 ha powierzchni i 79,3 m głębokości.
Umowny podział Tatr na Tatry Bielskie, Tatry Wysokie i Tatry Zachodnie wynika z ich struktury geologicznej, warunkującej ich krajobraz oraz występujące skały. W granicach Polski leży zaledwie ćwierć całego pasma górskiego. Najbliżej Bukowiny są Tatry Bielskie, w całości usytuowane po stronie słowackiej oraz Tatry Wysokie. Tu również większość należy do naszego południowego sąsiada. Mniej więcej po połowie podzielone Tatry Zachodnie leżą najdalej od Bukowiny. Dotarcie do nich nie stanowi jednak problemu, ponieważ jest to odległość rzędu kilkunastu zaledwie kilometrów.
Pasmo Tatr Bielskich zaczyna się od wschodniej strony przełęczą Żarską (1081 m npm.) stanowiących zresztą początek całej tatrzańskiej grani, i kończy się na przełęczy Pod Kopą (1756 m npm.). Najwyżej położonymi wierzchołkami są Hawrań (2354 m npm.), Płaczliwa Skała (2148 m npm.) oraz Szalony Wierch (2062 m npm.).
Skały osadowe będące podstawowym budulcem tej części gór determinują ich krajobraz, który może nie jest specjalnie urozmaicony, ale za to pokryty bujną roślinnością na którą składają się i rozległy łany kosodrzewiny jak również pachnące ziołami wysokogórskie hale. Ciekawostką Tatr Bielskich jest były rezerwat przyrody założony w tym regionie przed drugą wojną światową przez księcia Hohenlohego. Obszarnik i dziwak jednocześnie ogrodził olbrzymi teren i sprowadził wiele gatunków zwierząt do swojego rezerwatu, w tym również nietypowych dla tego obszaru. Zakazując wejścia osobom postronnym postanowił hodować w górach nawet tak unikalne gatunki jak bizony i bawoły. Szczęśliwie dla tatrzańskiej przyrody wszystkie sprowadzone zwierzęta zostały wybite przez kłusowników podczas drugiej wojny światowej.
Od Przełęczy pod Kopą po Przełęcz Liliowe (1952 m npm.) ciągną się Tatry Wysokie, zbudowane ze skał granitowych. Tu krajobraz jest zgoła odmienny. Strome ściany, poszarpana linia graniowa, strzeliste wierzchołki, głębokie żleby oraz liczne wodospady nadają Tatrom Wysokim typowych cech alpejskich. Wrażenie to potęgują płaty wiecznego śniegu zalegające w zacienionych miejscach i będące w istocie mini lodowczykami. Nie topią się nawet w bardzo upalne lata a jednym z najstarszych jest płat w Mięguszowieckim Kotle oceniany na ponad czterystuletnią historię. Najwyższym wierzchołkiem Tatr Wysokich jest Gerlach. Pierwotnie nazywany Garłuchem, a w latach powojennych nawet Pikiem Stalina. Leży on po słowackiej stronie i wznosi się na wysokość 2663 m npm.
Drugim i trzecim co do wysokości (również słowackim) szczytem są Łomnica (2634 m npm.) i Lodowy (2630 m npm.). Pod względem wysokości stronę polską reprezentują Rysy (2499 m npm.) leżące na terenie Bukowiny i Świnica (2301 m npm.) będąca w połowie również w granicach administracyjnych Bukowiny Tatrzańskiej. Właśnie w tej części znajdują się jeziora i stawy będące pozostałością pod działalności lodowców. Tatry Zachodnie ciągną się od Przełęczy Liliowe do Przełęczy Huciańskiej.
Podobnie jak Tatry Bielskie odznaczają się łagodniejszą linią grzbietów o trawiastych szczytach, spadających stromo do malowniczych dolin. Pasmo to cechują obfitość jaskiń pochodzenia krasowego i stanowiących przysłowiowy raj dla speleologów naukowców i tych, o zacięciu wybitnie sportowym. Tatry Zachodnie niemal w całości są zbudowane z wapieni, piaskowców i dolomitów. Ich najwyższe wierzchołki to przede wszystkim Bystra (2250 m npm.) i Starorobociański (2175 m npm.).
Najbardziej uczęszczanymi dolinami w tej części są Dolina Kościeliska i Dolina Chochołowska. Jak widać z załączonej prezentacji, warto odwiedzić Bukowinę Tatrzańską. Posiada ona bowiem walory daleko wykraczające poza konkurencyjną ofertę znanych w Polsce kurortów.
Charakterystyczny dla całego regionu klimat górski nie odbiega znacząco od klimatu panującego w Bukowinie Tatrzańskiej. Istotnymi parametrami są tutaj średnie temperatury lipca +15.3 °C i średnia temperatura stycznia - 5° C. Są one wyznacznikiem surowych zim sprzyjających uprawianiu sportów zimowych i krótkiego lata determinującego rozwój roślin dostosowanych wyłącznie do górskiego środowiska. O ile stała pokrywa śniegu zalega w górach od października do maja (a czasami czerwca), to w Bukowinie śnieg utrzymuje się od listopada do końca marca. W górach całoroczna temperatura średnia wynosi zaledwie + 4°C i w niżej położonych rejonach jest wyższa o kilka stopni. Miesiące najcieplejsze to lipiec i sierpień, a najzimniejsze to styczeń i luty.
Warto zwrócić uwagę na silne przymrozki zdarzające się w Bukowinie nawet w maju. Wielkość rocznych opadów w Bukowinie jest również typowa dla górskich rejonów. Wynosi ponad 1500 mm, w czym śnieg stanowi ok. 30-40%. Zarówno deszcz jak i śnieg są zjawiskiem nie tylko częstym, ale również bardzo obfitym i mogącym trwać nawet wiele dni z rzędu. Ich maksimum przypada na czerwiec i styczeń. Częstym zjawiskiem są tu również gwałtowne burze z piorunami, niebezpiecznymi dla turystów przebywających w nieosłoniętych przestrzeniach. Ciśnienie atmosferyczne jest najmniejsze w lipcu, a najwyższą wartość wykazuje w styczniu. Nierzadkie są jego częste zmiany, nawet w dużej skali.
Gwałtowne skoki temperatury są w Bukowinie przyczyną powstawania mgieł. Skalę tego zjawiska potęguje również powstanie zapory w Czorsztynie i utworzenie w związku z tym olbrzymiego, sztucznego zbiornika wody. Mgły mogą być ciężkie i obarczone dużą ilością wody deszczowej, lub suche i występujące przejściowo na większych wysokościach. Mogą też stanowić sporą dawkę atrakcji dla turystów tworząc spektakularne zjawiska w postaci ,,morza mgieł” lub tak zwanego ,,widma Brockena”. Widmo to objawiające się w odbiciu powiększonej postaci ludzkiej na górnej tafli chmur według legend miało być wróżbą rychłej śmierci obserwatora. Na szczęście podanie to niewiele ma wspólnego z prawdą.
Zjawiskiem najczęściej znanym i opisywanym w mediach jest jednak wiatr, a zwłaszcza najbardziej jego charakterystyczna odmiana w postaci wiatru halnego. Lokalny ciepły halny wieje z południa z szybkością 20-60 m/sek. Wiatr ten potrafi z -6°C podnieść temperaturę w dolinach do +7,5°C. Przybiera niekiedy siłę huraganu, powalając drzewa i niosąc prawie zawsze zapowiedź deszczów. Halny trwa przeważnie trzy dni, z czego dwa pierwsze są czasem dość pogodne. Wiatr halny występuje najwcześniej wiosną, najpóźniej jesienią. W czasie trwania halnego chmury nad Tatrami przybierają specjalny układ, charakterystyczny tylko dla tego rodzaju wiatru. Prócz halnego wieje z północnego zachodu zimny wiatr zwany orawskim. Z Doliny Nowotarskiej wieją często chłodne wiatry w godzinach przedpołudniowych. Wiatry górskie wieją raczej po południu.
Mimo znacznej wysokości klimat Bukowiny jest łagodniejszy od klimatu Zakopanego czy Poronina (Zakopane 800-1000 m npm., Poronin 743 m npm.). Wynika to prawdopodobnie z ułożenia wierchów od południowego wschodu na północny zachód, z osłony jaką daje Galicowa Grapa, wierch położony od strony Poronina, z mniejszej ilości młak i bagien, w które obfituje Zakopane i Poronin. Największą jednak rolę odgrywa tu nasłonecznienie.
Położenie wierchów powoduje silne nagrzewanie w ciągu dnia ich południowych stoków. Nagrzane powietrze w połączeniu z chłodniejszym idącym ze stoków północno-zachodnich daje dopływ delikatnego świeżego wietrzyku łagodzącego gorące promienie słoneczne. Po południu ogrzewają się stoki północno-zachodnie. Temperatura wyrównuje się i wieczorem następuje idealna cisza w powietrzu. Oba nagrzane stoki podnoszą temperaturę, co powoduje nieznaczną różnicę między dniem i nocą, w przeciwieństwie np. do Poronina, gdzie nocą jest dużo chłodniej.
Według danych stacji meteorologicznej w Bukowinie Tatrzańskiej średnia temperatura w zimie 15 stycznia 1952 r. wynosiła w dzień - 3°C, nocą - 6°C, zaś 15 lipca tegoż roku wynosiła w dzień + 17,5°C, nocą + 12,8°C. Nasłonecznienie wierchów Bukowiny jest bardzo silne, ponieważ są one w 95% pozbawione drzew. Lasy natomiast otaczają wieś wokoło, łagodząc siłę i dostęp wiatrów i wpływając na rześkość powietrza. Oddychanie sprawia tu dużą przyjemność, dając uczucie świeżości i rześkości. Powietrze przesycone jest zapachem koniczyny i kwiatów oraz lasów tchnących żywicą. Przejrzystość powietrza wpływa na wyrazistość obrazu wspaniałych Tatr, dając złudzenie ich bliskości.
Przybywając do Bukowiny Tatrzańskiej warto zatem pamiętać o dużym znaczeniu czystego powietrza, zwłaszcza mając na uwadze dzieci, przebywające większą część swojego życia w zadymionych i zatrutych spalinami miastach. Tu mogą chociaż w nieznacznym stopniu oczyścić małe płuca z toksycznej zawartości i poznać nieznane wcześniej zapachy górskiej miejscowości.
Trudno odnaleźć na mapie Polski bardziej zróżnicowaną faunę i florę niż w gminie Bukowina Tatrzańska. Fakt ten determinują dwa czynniki. Pierwszym z nich jest nietypowa lokalizacja górska sprawiająca, że gmina rozciąga się od nieco ponad 600 metrów wysokości nad poziomem morza do prawie 2500 metrów na wysokości Rysów - stanowiących najwyższy wierzchołek Polski, obejmując tym samym wszystkie piętra klimatyczne. Drugim czynnikiem jest część obszaru gminy chroniona ustawowo i zarządzana przez Tatrzański Park Narodowy. W tej części znajdują się najczęściej odwiedzane rejony, w tym Morskie Oko, Dolina Pięciu Stawów Polskich, Dolina Roztoki oraz Dolina Waksmundzka.
Górski krajobraz obfituje w bogatą, typową dla tych obszarów roślinność, wśród której znajdują się także gatunki występujące wyłącznie lokalnie (gatunki endemiczne). Podobnie jest z zamieszkującą góry fauną. Oczywistymi symbolami są tutaj niedźwiedź, kozica, pluszcz, świstak, cietrzew, głuszec, pomurnik, orzeł, limba, lilia złotogłów, krokus, kosodrzewina, szarotka czy dziewięćsił, ale warto zwrócić uwagę także na mniej ,,spektakularne” gatunki jak obuwik, dębik ośmiopłatkowy, goryczka, zerwa kulista i wiele innych gatunków wonnych ziół. Dobrą wiadomością dla turystów będzie informacja, iż wszystko to, można zobaczyć na własne oczy. Tereny objęte ochroną są bowiem pokryte bardzo gęstą siecią dobrze przygotowanych szlaków turystycznych, umożliwiających wizualne doznania bez zbaczania z wytyczonych ścieżek. Cechą charakterystyczną dla Bukowiny są także rozległe lasy świerkowe, pełne malin, jagód, brusznicy oraz grzybów. Według legendy nazwa miejscowości miałaby pochodzić od lasów bukowych. Jeżeli stanowiły onegdaj podstawowy skład kompleksów leśnych, to niestety zostały wycięte na potrzeby zakopiańskiej huty żelaza działającej przed niespełna dwustu laty na terenie doliny Kościeliskiej.
Prawdziwym gminnym skarbem są jednak zwierzęta. Najchętniej oglądane, komentowane i wywołujące żywą reakcję zwłaszcza wśród najmłodszych. Udając się na leniwy spacer do Morskiego Oka i wycieczkę wokół jeziora, z dużym prawdopodobieństwem zdołamy zaobserwować ich licznych przedstawicieli. Tu trzeba jednak uważać. Późny powrót o zmroku może zakończyć się spotkaniem z prawdziwym królem gór – niedźwiedziem brunatnym. Liczne relacje turystów opisujących takie wydarzenia nawet na drodze asfaltowej powinny wzbudzić naszą czujność i ewentualne przygotowanie się do takiego wydarzenia. Przede wszystkim nie wpadajmy w panikę i nie uciekajmy w popłochu.
Niedźwiedź jest drapieżnikiem i ta reakcja może wzbudzić w nim instynkt polowania. Należy się wycofywać z wolna i pod żadnym pozorem nie ,,przekupywać” zwierzęcia jedzeniem. Doświadczenia ostatnich kilkudziesięciu lat nie pozostawiają złudzeń. Niedźwiedź posmakowawszy kanapek łatwo się synantropizuje i bardzo szybko będzie chciał przejść na łatwą do zdobycia i smaczną w dodatku ludzką dietę. W parku tatrzańskim, tak jak na innych dzikich obszarach dokarmiać nie należy również innych gatunków. Proceder ten zawsze przynosi szkodę przyrodzie. Jako przykład można podać dokarmianie orzechówek w Morskim Oku. Ptaki te z rodziny krukowatych od zarania tatrzańskich dziejów zbierały na zimę zapasy nasion limby, chowając je w zakamarkach skalnych turni. Część z nich, zapomniana przez orzechówki wydawała nasiona umożliwiając limbie naturalną ekspansję. Dzisiaj ptaki otrzymują łatwy żer od turystów zarówno w zimie jak i w lecie, zatracając tym samym pierwotne instynkty i ograniczając drzewom proces rozmnażania.
Dokarmianie chlebem pstrągów w jeziorze również nie skończyło się dla nich happy endem. Drapieżne z natury ryby dożywiane nieodpowiednią dla nich dietą zaczęły po prostu chorować. Ich przewody pokarmowe nie tolerują bowiem mącznych produktów. Czym jednak byłyby tatrzańskie hale bez widoku udomowionych owiec? Zwierzęta te, od chwili przybycia człowieka są nierozerwalnie związane z górskim pejzażem. Od zawsze dostarczały mięsa, skór, wełny na odzież, mleka, sera, bryndzy, żętycy oraz dobrze wszystkim znanych oscypków. Pełniły również rolę środka płatniczego na zasadzie wymiany lokalnych towarów. Dzisiaj stanowią niewątpliwą atrakcję regionu, bez której trudno wyobrazić sobie pobyt turysty w Bukowinie Tatrzańskiej. W dalszym ciagu są też dostarczycielami mlecznych wyrobów oraz jednego z najbardziej zdrowych gatunków mięsa.
Tu mała ciekawostka. Według nie potwierdzonych informacji prowadzone były podobno badania nad anty rakowym działaniem sera, mięsa, bundzu i żętycy (serwatki) owczej. Na ich zbawienny wpływ miała działać dieta owiec, składająca się niemal w całości z górskich ziół skubanych na halach....Uzupełnieniem rolniczych korzeni wsi i hodowlanych tradycji mieszkańców Bukowiny Tatrzańskiej są także krowy, kozy oraz konie. Te spełniają w coraz większym stopniu funkcję rekreacyjną i transportową (kuligi, bryczki do Morskiego Oka itp.) zamiast niegdysiejszej funkcji zwierząt gospodarskich.
Zdecydowanie najmniej przyjaznym dla fauny środowiskiem górskim są jeziora, rzeki i potoki. Najczęściej spotykanymi przedstawicielami wód są pstrągi, lipienie oraz głowacze. Pstrągi, chociaż oferowane w niemal każdej podhalańskiej karczmie nie pochodzą jednak z połowów. Jest ich zbyt mało i w większości cieków wodnych znajdują się pod ochroną. Zwykle pochodzą z prywatnych hodowli znajdujących się w kilku górskich miejscowościach. Pomimo to, zwykle są smacznie podawane i zaskakują klientów ich niebywale wysublimowaną strukturą.